System wykrywania dziur i uszkodzonych barierek drogowych

System wykrywania dziur i barierek z 93% dokładnością - oszczędności milionów
hondanews.com

Honda i ODOT testują system z AI, który wykrywa usterki dróg z 93% dokładnością, przynosząc oszczędności i poprawiając bezpieczeństwo infrastruktury.

System wykrywający dziury w jezdni i uszkodzone barierki energochłonne z dokładnością sięgającą 93% został już przetestowany na tysiącach mil dróg. Według szacunków, może przynieść oszczędności rzędu milionów dolarów rocznie. Udowodnił to pilotażowy projekt prowadzony przez Hondę we współpracy z Departamentem Transportu stanu Ohio (ODOT), w ramach którego pojazdy stały się narzędziami do ciągłego monitorowania stanu infrastruktury drogowej.

Pomysł opiera się na wykorzystaniu czujników, które są już standardem w nowoczesnych samochodach. Kamery i lidary, stosowane zazwyczaj w systemach wspomagania kierowcy, zostały zaadaptowane do rejestrowania stanu nawierzchni i elementów pobocza podczas normalnej jazdy. Zebrane dane były przetwarzane przez sztuczną inteligencję i przesyłane do platformy chmurowej, gdzie automatycznie generowano i priorytetyzowano zadania naprawcze. Dzięki temu ekipy drogowe nie musiały już jeździć w poszukiwaniu usterek – system je identyfikował i określał pilność interwencji.

Testy objęły około 3000 mil dróg w środkowej i południowo-wschodniej części Ohio. System wykrywał nie tylko dziury i uszkodzone barierki, ale także brakujące lub zniszczone znaki drogowe, usterki nawierzchni oraz inne zagrożenia. Dokładność wyniosła 93% dla barierek i 89% dla dziur, przy czym wykrywanie znaków osiągnęło nawet 99%. To nie tylko przyspieszyło naprawy, ale także poprawiło ich precyzję, zapewniając, że najpoważniejsze problemy bezpieczeństwa są rozwiązywane w pierwszej kolejności.

Znaczenie projektu uwidacznia się, gdy weźmie się pod uwagę skalę infrastruktury. ODOT zarządza ponad 43 000 mil pasów ruchu i jedną z największych sieci autostrad w Stanach Zjednoczonych. W takim środowisku tradycyjne metody inspekcji wymagają znacznych nakładów, podczas gdy zautomatyzowany monitoring oferuje zupełnie nowe podejście do utrzymania dróg.

Nie mniej istotny jest wymiar finansowy. Szacunki projektu wskazują, że szerokie wdrożenie systemu może przynieść oszczędności przekraczające 4,5 miliona dolarów rocznie, głównie dzięki redukcji ręcznych inspekcji i umożliwieniu efektywniejszego planowania. Naprawy można wykonywać wcześniej, zanim drobne usterki przerodzą się w kosztowne problemy.

Bezpieczeństwo to kolejny kluczowy czynnik. Inspekcje dróg często przeprowadza się w trudnych warunkach, na wąskich jezdniach i w rejonach o dużym natężeniu ruchu. Automatyzacja wykrywania usterek ogranicza potrzebę ręcznych kontroli, co pomaga zmniejszyć ryzyko dla pracowników utrzymania dróg.

Projekt jest rozwijany od 2021 roku i angażuje wielu partnerów, w tym Parsons, i-Probe oraz University of Cincinnati. Ich współpraca zaowocowała systemem, w którym zbieranie danych, analiza i zarządzanie infrastrukturą są połączone w jeden spójny proces.

Patrząc w przyszłość, Honda prowadzi już rozmowy z kilkoma stanami, aby rozszerzyć system poza Ohio. Kolejnym krokiem mogłoby być szersze zaangażowanie, w którym zwykłe pojazdy zbierałyby dane podczas codziennej jazdy. Udział pozostałby dobrowolny, a zbierane informacje ograniczałyby się do kluczowych elementów, takich jak lokalizacja i wykryte usterki drogowe.

Wdrożony na dużą skalę, ten model mógłby przekształcić drogi w system ciągłego monitorowania – oparty na pojazdach, które i tak są na nich każdego dnia.

Mark Havelin

2026, Kwi 15 21:11