Ostatni Land Rover Defender 90 Heritage 2016: czwarty od końca, na aukcji Collecting Cars
Oficjalnie ostatni Defender 90 Heritage z 2016 r., czwarty od końca, z niskim przebiegiem i pełną historią, trafił na Collecting Cars. Sprawdź aukcję.
Na platformie Collecting Cars pojawił się wyjątkowo ważny, późny egzemplarz Land Rovera Defendera: Defender 90 Heritage z 2016 roku, oficjalnie potwierdzony jako ostatnia wersja Heritage, która opuściła fabrykę w Solihull, i jednocześnie czwarty od końca wyprodukowany Defender. Dla miłośników marki to coś więcej niż rzadko spotykana konfiguracja — to symbol domknięcia rozdziału w historii produkcji klasycznego Defendera.
Samochód zbudowano 29 stycznia 2016 roku, w ostatnim dniu produkcji generacji L316. Wersję Heritage zaprojektowano jako wizualny hołd dla najwcześniejszych modeli Series I: lakier Grasmere Green, biały dach Alaska White, detale nawiązujące do przeszłości i odniesienia do historycznej rejestracji HUE 166. Wśród kolekcjonerów to wydanie uchodzi za najbardziej wiarygodne pożegnanie z pierwotną koncepcją Defendera. Zestawienie barw i detali celnie trafia w gust purystów, bo przywołuje esencję modelu sprzed epoki rozbuchanych dodatków.
Pod względem mechaniki to klasyczny, późny Defender: 2,2‑litrowy turbodiesel o mocy około 122 KM, sześciobiegowa skrzynia manualna i stały napęd na cztery koła. Licznik wskazuje zaledwie 4 597 mil, a auto od nowości miało jednego prywatnego właściciela. Pojazd przechowywano w profesjonalnym, osuszanym magazynie, wyjeżdżał wyłącznie w suche dni i przechodził każdy przegląd MOT bez zastrzeżeń.
Specyfikacja dodaje temu egzemplarzowi kolejny wymiar. Na etapie montażu otrzymał kilka dodatkowych elementów fabrycznych, w tym klimatyzację — rzadko spotykaną w Defenderze 90 Heritage. Choć niezależne, publiczne źródła nie potwierdzają, że to jedyny egzemplarz w Wielkiej Brytanii z takim wyposażeniem, jego rzadkość jest zauważalna. W komplecie znajduje się rozbudowane archiwum: oryginalny arkusz produkcyjny, dokumenty dotyczące ostatnich 20 Defenderów, zdjęcia z linii oraz publikacje prasowe z epoki. To właśnie takie szczegóły i pełna teczka materiałów potrafią przesądzić o sile karty na aukcji.
Rynek już reaguje. Licytacja przekroczyła 60 000 funtów, czyli więcej niż skorygowana o inflację cena katalogowa. To wpisuje się w szerszy trend rosnącego popytu na ostatnie serie Defendera, zwłaszcza limitowane wersje z niskim przebiegiem i kompletną historią. W tym przypadku siła przyciągania to nie tylko stan, lecz także oficjalnie udokumentowane miejsce w dziejach Land Rovera — czynnik, który konsekwentnie buduje wśród kolekcjonerów wiarę w długoterminową wartość takich aut.
Allen Garwin
2025, Gru 28 00:02