Od LS400 do LFA: japońskie auta premium wracają na rynek klasyków
Jak Lexus LS400, Toyota Century V12, Infiniti Q45, Acura NSX i Lexus LFA zyskują status klasyków: aukcje 2025, wsparcie producentów, popyt kolekcjonerów.
Przez wiele lat japońskie auta kojarzyły się przede wszystkim z niezawodnością i zdroworozsądkową inżynierią. A jednak pod koniec lat 80. i w latach 90. kilka modeli udowodniło, że Japonia jest gotowa rywalizować na samym szczycie segmentu premium. Po dekadach te samochody nie zniknęły w cieniu. Wręcz przeciwnie — wciąż cieszą się uznaniem, co potwierdzają współczesne przewodniki dla kupujących, zainteresowanie kolekcjonerów i konkretne transakcje rynkowe.
Lexus LS400 pozostaje jednym z najbardziej wyrazistych przykładów. Najnowsze anglojęzyczne przewodniki dla kupujących opisują go jako nowoczesnego klasyka. Jako samochód, który wprowadził markę Lexus do segmentu premium, LS400 nie jest już postrzegany wyłącznie jako stary luksusowy sedan, lecz jako punkt odniesienia dla japońskiej szkoły luksusu. Współczesne artykuły skrupulatnie wyliczają kwestie wynikające z wieku — od elektroniki po układy klimatyzacji — ale ton całości jest wymowny: LS400 nadal uchodzi za rozsądny i szanowany wybór. To nastawienie odbija się na rynku, gdzie zadbane egzemplarze w 2025 roku wciąż znajdują nabywców na aukcjach, z zainteresowaniem może i stonowanym, ale stabilnym. Trudno się dziwić — wyważenie komfortu, jakości i trwałości wciąż działa jak magnes.
Zupełnie inną historię opowiada Toyota Century z silnikiem V12. Nie projektowano jej jako samochodu masowego, dlatego przez długi czas poza Japonią pozostawała motoryzacyjną ciekawostką. W ostatnich latach jej urok stał się jednak bardziej namacalny. Najnowsze wyniki aukcyjne pokazują, że Century ceniona jest nie za liczby w tabelach osiągów, lecz za filozofię: komfort tylnej kanapy, rozbudowane wyposażenie i obecność jedynego seryjnego V12 Toyoty, jednostki 1GZ-FE. Anglojęzyczne publikacje konsekwentnie podkreślają rzadkość i symboliczny status modelu, a artykuły techniczne o silniku pomagają zrozumieć, dlaczego Century do dziś zajmuje wyjątkowe miejsce. Taki manifest spokoju i dyskretnego prestiżu trafia do kierowców, którzy szukają czegoś więcej niż samych cyferek.
Infiniti Q45 to flagowiec, który niegdyś ginął w cieniu rywali, a dziś przechodzi spokojną rewizję oceny. Oficjalne materiały archiwalne Infiniti nadal podkreślają, że to właśnie Q45 nadał ton marce na początku lat 90. Minimalistyczne wnętrze, nacisk na technologię i wolnossące V8 proponowały inną interpretację luksusu. Niemieckojęzyczne źródła wspominają Q45 głównie w kontekście rynku lub odniesień, ale ostatnie sprzedaże aukcyjne pokazują, że zainteresowanie wciąż żyje. Szerokie widełki osiąganych cen sugerują powolny marsz z zapomnienia w stronę niszowego statusu klasyka. To ten rodzaj projektu, który dojrzewa w oczach rynku.
Mówiąc o bezkompromisowych japońskich autach premium, nie sposób pominąć pierwszej generacji Acura NSX. Najnowsze przewodniki dla kupujących i informacje o programach wsparcia ze strony producenta podkreślają, że NSX to nie tylko kultowy sportowiec, ale też model, który nadal otrzymuje realną uwagę od swojej marki. Decyzja Hondy o rozszerzeniu usług renowacyjnych oraz dostaw kompatybilnych, oryginalnych części wysłała właścicielom i rynkowi wyraźny sygnał. Aukcyjne wyniki z 2025 roku potwierdzają utrzymujący się popyt, a reputację modelu wzmacniają nie tylko jego historia, lecz także bieżące wsparcie. To rzadki przypadek, który rzeczywiście buduje zaufanie.
Na samym szczycie tej listy znajduje się Lexus LFA. Lata po zakończeniu produkcji wciąż pozostaje symbolem ambicji japońskiej inżynierii. Najnowsze dane z aukcji jasno pokazują, że LFA jest postrzegany jako kolekcjonerskie auto światowej klasy. W ostatnich miesiącach niemieckie media skupiły się na nowym LFA Concept, a powrót tej nazwy do nagłówków siłą rzeczy odświeżył zainteresowanie oryginalnym, dziesięciocylindrowym modelem. Nawet bez dużej liczby nowych analiz po niemiecku, rynek mówi wprost — szacunek wyrażają znaczące kwoty transakcji. I trudno o bardziej wymowny komentarz.
Łączy je jedno: te samochody żyją w teraźniejszości, a nie tylko we wspomnieniach. LS400, Century, Q45, NSX i LFA nieustannie pojawiają się w recenzjach, na aukcjach i w rozmowach entuzjastów. Formy uznania są różne — od cichego ukłonu dla inżynierskiej precyzji po pełnoprawny status kolekcjonerski — ale to, że to uznanie trwa dzisiaj, nie budzi już wątpliwości.
Allen Garwin
2026, Sty 03 07:07