Hyundai Santa Cruz 2026 SEL AWD — praktyczny pickup na co dzień
Sprawdzamy Hyundai Santa Cruz 2026 w wersji SEL AWD: 191 KM, 8‑biegowy automat, do 29 mpg w trasie, praktyczna skrzynia z schowkiem i systemy bezpieczeństwa.
Hyundai Santa Cruz 2026 dalej wypracowuje sobie miejsce w klasie kompaktowych pickupów, lokując się pomiędzy tradycyjnym truckiem a współczesnym crossoverem. Po wyraźnym liftingu na rok 2025 najnowsza wersja rozwija tę stylistykę, a jednocześnie porządkuje wyposażenie i rolę modelu w ofercie.
Gamę wciąż tworzy pięć odmian. Bazowe wersje korzystają z wolnossącego, 2,5‑litrowego czterocylindrowego silnika, natomiast XRT i Limited stawiają na jednostkę z turbodoładowaniem. W wariancie SEL z napędem na cztery koła nacisk pozostaje na motor bez turbo, który rozwija 191 hp i 181 lb-ft. Moc trafia na koła przez 8‑biegowy automat i układ HTRAC AWD. Osiągi są wyważone, nastawione na codzienną użyteczność, a nie sprinty spod świateł.

Wizerunkowo Santa Cruz zachowuje bardziej stanowczy przód wprowadzony przy liftingu. Oświetlenie LED, mocno zarysowany grill i 18‑calowe obręcze pozwalają mu się wyróżnić, nie wpychając go jednak w terytorium pełnowymiarowych pickupów. Proporcje i linia nawiązują do crossoverów Hyundaia, ale obecność funkcjonalnej skrzyni ładunkowej nadaje autu własną tożsamość.
To właśnie paka pozostaje jednym z najmocniejszych argumentów. Pod podłogą znalazł się zamykany, odporny na wodę schowek z odpływem, który pozwala ukryć bagaż albo przewozić mokre przedmioty. Dodatkowe wodoszczelne kieszenie po bokach, zintegrowane punkty mocowania i relingi w obrębie skrzyni podbijają praktyczność na co dzień. Sama klapa jest amortyzowana, otwierana przyciskiem i ma nawet uformowane miejsca na kubki — detal, który bardziej świadczy o przemyślanej konstrukcji niż o surowej użytkowości.

W kabinie wersja SEL zaskakuje bogatym zestawem funkcji. Dwa ekrany 12,3 cala dominują na desce rozdzielczej, a towarzyszą im dwustrefowa automatyczna klimatyzacja, podgrzewane fotele z przodu i pełny pakiet systemów wsparcia kierowcy. Wbudowana nawigacja zarezerwowana jest dla wyższych odmian, za to bezprzewodowe Apple CarPlay i Android Auto należą do standardu i w praktyce załatwiają większość potrzeb związanych z łącznością. Twarde plastiki pojawiają się dość często, lecz kluczowe punkty styku sprawiają wrażenie solidnych i starannie wykończonych, co w tej klasie brzmi jak sensowny kompromis.

Na drodze priorytetem pozostaje komfort. Zawieszenie sprawnie wybiera nierówności, czemu sprzyjają także wysokie boki opon, a w kabinie jest cicho nawet przy autostradowych prędkościach czy na mokrej nawierzchni. Układ kierowniczy pracuje lekko i przewidywalnie, a tryby jazdy — w tym śnieg i sport — delikatnie zmieniają reakcję na gaz i zachowanie układu napędowego, nie odbierając autu generalnie spokojnego charakteru. Nie zachęca do popisów, za to potrafi odwdzięczyć się brakiem zmęczenia po dłuższym odcinku.

Kolejny atut to zużycie paliwa. W konfiguracji z napędem na cztery koła Santa Cruz potrafi osiągnąć do 29 mpg w trasie, co stawia go w korzystnym świetle zarówno na tle kompaktowych pickupów, jak i średniej wielkości SUV‑ów. Zdolności holownicze potwierdzają jego przeznaczenie: wolnossący silnik oceniany jest na 3 500 funtów, a wybór wersji turbo zwiększa ten pułap do 5 000.
Sumując, Hyundai Santa Cruz 2026 najłatwiej traktować jako praktyczną alternatywę dla kierowców, którzy chcą mieć zalety skrzyni ładunkowej bez rezygnacji z komfortu jazdy, nowoczesnych technologii i rozsądnej efektywności. Nie powstał do ciężkiej pracy, ale w roli samochodu na co dzień z dodatkową użytecznością wariant SEL AWD wypada spójnie i przekonująco — szczególnie biorąc pod uwagę oferowane wyposażenie w tej półce cenowej.
Ethan Rowden
2026, Sty 04 12:27