Nowe układy wydechowe Ford Performance do Mustanga EcoBoost: Touring i Extreme

Mustang EcoBoost: wydechy Ford Performance Touring i Extreme
Damian B Oh, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

Ford wprowadza dwa układy wydechowe Ford Performance dla Mustanga S550 2.3 EcoBoost: Touring i Extreme. Lżejsze o 9 kg, stal 304, bolt-on, cat-back, 95 dB.

Ford poszerzył ofertę firmowych akcesoriów do Mustanga generacji S550, wprowadzając dwa układy wydechowe dla wersji z silnikiem 2.3 EcoBoost. Przygotowane z myślą o rocznikach 2015–2023, celują w kierowców, którzy chcą pełniejszego brzmienia, a jednocześnie wolą zostać przy komponentach sygnowanych przez producenta i zachować zgodność OEM.

Oba wydechy trafiły do katalogu Ford Performance i są prawdziwymi zestawami typu bolt-on: łączą się bezpośrednio z seryjnymi katalizatorami i wykorzystują fabryczne punkty mocowania. Taki sposób montażu podkreśla zamiar zachowania produkcyjnej architektury auta oraz upraszcza instalację, bez konieczności przeróbek. Rozwiązanie rozsądne i praktyczne, ograniczające niespodzianki w warsztacie.

Do wyboru są dwie charakterystyki. Wersja Touring stawia na bardziej stonowany, ale bogatszy ton i, jak podano, spełnia limit hałasu 95 dB podczas przejazdu, gdy jest zamontowana w standardowym egzemplarzu. Z kolei system Extreme oferuje agresywniejszy profil dźwięku, zachowując pełne tłumiki i pozostając kompletnym układem typu cat-back. Różnica polega więc na zestrojeniu brzmienia, a nie na rezygnacji z elementów wyciszających.

Oba komplety wykonano ze stali nierdzewnej klasy 304 i wyposażono w rury o średnicy 2,25 cala, gięte na trzpieniu, co zapewnia stałą średnicę na całej długości. Według producenta każdy z nich jest o około dziewięć kilogramów lżejszy od seryjnego wydechu, więc obok zmian akustycznych dochodzi realna korzyść w postaci redukcji masy.

Nowe układy są dostępne dla Mustangów S550 EcoBoost w wersjach coupe i kabriolet, przy czym nie są przeznaczone do aut z aktywnym wydechem. W ten sposób Ford pozycjonuje systemy Touring i Extreme jako wyważone unowocześnienie: więcej charakteru i mniej kilogramów, a wszystko w ramach rozwiązania zaakceptowanego przez fabrykę — propozycja dla tych, którzy lubią brzmieć pewniej, nie rezygnując z firmowego zaplecza.

Allen Garwin

2026, Sty 04 20:33