Toyota AMT: płatna nauka i 1800 h praktyk dla kadr nowej produkcji w USA

Toyota AMT i FAME: kadry dla zaawansowanej produkcji USA
toyota.com

Jak Toyota poprzez program AMT/FAME szkoli techników dla zaawansowanej produkcji w USA. Płatna nauka, 1800 h praktyk i 85% zatrudnienia po ukończeniu.

Amerykański przemysł wytwórczy wchodzi w etap, w którym dostępność kadr staje się równie kluczowa jak sama technologia. Według Deloitte i The Manufacturing Institute branża do 2033 roku może potrzebować nawet 3,8 mln wykwalifikowanych pracowników, a blisko 1,9 mln stanowisk może pozostać nieobsadzonych. Problem napędza nie tylko luka kompetencyjna, lecz także malejąca liczba osób skłonnych wybrać nowoczesną ścieżkę kariery w produkcji.

Na tym tle Toyota Motor North America inwestuje w długofalowe budowanie kadr, zamiast sięgać po doraźne rozwiązania. W centrum tej strategii stoi program Advanced Manufacturing Technician (AMT), realizowany w ramach Federation for Advanced Manufacturing Education (FAME), który łączy naukę, płatną pracę i wczesne wejście na rynek. To podejście zdecydowanie stawia na trwałość efektów.

AMT wystartował w 2010 roku przy zakładzie Toyoty w Georgetown w stanie Kentucky, we współpracy z Bluegrass Community & Technical College. Z lokalnej inicjatywy urósł do ogólnokrajowej struktury z dziesiątkami oddziałów w wielu stanach i setkami partnerów produkcyjnych. Obecnie programem zarządza The Manufacturing Institute, a Toyota pozostaje firmą założycielską i jednym z kluczowych uczestników. Skala rozwoju mówi tu sama za siebie.

Konstrukcja AMT odpowiada realiom zaawansowanej produkcji. Przez pięć semestrów studenci dzielą czas między salę wykładową a halę, ucząc się robotyki, elektrotechniki przemysłowej, hydrauliki, mechaniki oraz diagnostyki urządzeń. Obok treści technicznych silnie akcentowane są praca zespołowa, przywództwo i zarządzanie czasem. Sama płatna część praktyczna może sięgnąć około 1,800 godzin realnego doświadczenia w produkcji — harmonogram wymagający, ale sensownie zestrojony z rytmem fabryki.

Dostępność finansowa to wyróżnik tego modelu. Uczestnicy zarabiają w trakcie nauki, co pomaga pokryć czesne i koszty życia bez zaciągania długu. Po ukończeniu programu otrzymują dyplom na poziomie associate degree i mogą uzyskać kwalifikację Advanced Manufacturing Technician. Około 85 procent absolwentów płynnie przechodzi na etaty u swoich pracodawców-sponsorów, wchodząc do zespołów z praktyczną znajomością sprzętu oraz kultury pracy firmy. W praktyce znacząco obniża to barierę wejścia, która często zniechęca młodych kandydatów.

Rezultaty pokazują nacisk na zastosowania. Wielu młodych techników pracuje przy szybkich liniach zautomatyzowanych i korzysta z zaawansowanego oprogramowania diagnostycznego, mierząc się ze złożonymi problemami technicznymi już na starcie kariery. Dla części uczestników AMT staje się wyraźną alternatywą wobec klasycznej ścieżki inżynierskiej, oferując szybszy start w stabilnych, technologicznie zaawansowanych rolach — pragmatycznie i bez zbędnej zwłoki.

Toyota postrzega program także jako sposób na zmianę przestarzałego obrazu pracy w fabryce. Współczesne środowisko produkcyjne jest coraz czystsze, bezpieczniejsze i silnie cyfrowe, a więc wymaga ludzi swobodnie poruszających się po systemach i gotowych do ciągłego rozwiązywania problemów. W miarę jak luka kadrowa się pogłębia, modele łączące edukację z zatrudnieniem — takie jak AMT — wyrastają na przemyślaną odpowiedź, która pomaga utrzymać dynamikę amerykańskiej wytwórczości. Trudno o bardziej konkretny dowód, że inwestycja w kompetencje i praktykę może przesądzić o przyszłości całej branży.

Mark Havelin

2026, Sty 07 19:52