Platynowa rocznica ślubu: 90-latkowie kupują pierwsze Porsche Macan

Para 90-latków kupuje pierwsze Porsche na platynową rocznicę ślubu
porsche.com

Derek i Audrey Evans (92 i 94 lata) świętują 70 lat małżeństwa kupując Porsche Macan. Para opowiada o miłości do samochodów i planach na elektrycznego Taycana.

Derek i Audrey Evans z Bournemouth nigdy nie byli parą, która świętuje ważne rocznice w konwencjonalny sposób. Gdy zbliżała się ich siedemdziesiąta rocznica ślubu – jubileusz platynowy – wybrali coś znacznie bardziej pamiętnego: będąc po dziewięćdziesiątce, postanowili, że wreszcie czas na ich pierwszego Porsche.

Derek ma 92 lata, Audrey 94. Oboje podkreślają, że nie są „młodymi kierowcami”, ale przyznają, że uwielbiają uczucie mocy i komfortu za kierownicą. Dlatego właśnie Porsche Macan wydał im się idealnym samochodem na uczczenie siedmiu dekad wspólnego życia.

To zakup z nutą historii. W Anglii lat pięćdziesiątych Derek uczył się jeździć fordem 8 swojego ojca, a pierwszym autem młodej pary był skromny Austin 7. Wtedy Porsche dopiero zaczynało zdobywać brytyjski rynek. Dziś Porsche Cars Great Britain pozostaje jedną z kluczowych europejskich filii marki – a w 2026 roku obchodzić będzie 75-lecie, co dodaje symboliki własnym obchodom Evansów.

Para odebrała swojego Macana w jasnoszarym odcieniu Crayon z Porsche Centre Bournemouth. Dla Dereka ten moment był czymś więcej niż zwykłym zakupem auta. Opisuje go jako dołączenie do „niesamowitego klubu”, który przez większość życia podziwiał z daleka.

To poczucie wyjątkowości tylko się wzmocniło, gdy niedawno Evansowie wypożyczyli Porsche 911 z lokalnego salonu. Sportowy samochód wzbudził sensację, gdy tylko pojawił się pod ich domem – zwłaszcza gdy przyjechał kurier i, jak z uśmiechem wspomina Derek, mało nie opadła mu szczęka ze zdumienia. Derek przyznaje, że reakcje innych sprawiają mu niemal taką samą przyjemność jak sama jazda.

Teraz Evansowie z radością nakręcają przebieg na liczniku swojego Macana, planują już dłuższe podróże i nie zamierzają zwalniać tempa. Myślą też o przyszłości. Zapytany, co może być następne, Derek bez wahania odpowiada: Taycan. Całkowicie elektryczne Porsche zrobiło na nim takie wrażenie, że – jak mówi – chwilę zajęło mu samo wysiadanie z auta, ale to uczucie z nim pozostało.

Ich apetyt na przygody nie jest niczym nowym. Przed emeryturą Derek pracował jako dyrektor banku, ale w wolnym czasie pomagał rozwijać brytyjską scenę lotniową, zarządzał zespołem mistrzów świata, a nawet spotkał się z królową Elżbietą II. Dziś, obok tańca Northern Soul, emocji dostarcza im miejsce za kierownicą rodzinnego Porsche.

Zapytany o sekret siedemdziesięciu szczęśliwych lat, Derek daje nieoczekiwaną odpowiedź: fizyka. Wszystko sprowadza się do magnetyzmu – mówi. Przeciwne bieguny się przyciągają. Ich córka Louise dodaje z uśmiechem, że ojciec szczególnie upodobał sobie pokrętło trybów jazdy na kierownicy – i żartuje, że w Dorset może już nie zostać żadnego 19-latka, którego nie zostawiłby na światłach.

Ostatecznie historia Evansów to nie tylko opowieść o samochodzie. To historia o nastawieniu – takim, które nie traktuje wieku jako ograniczenia. A jeśli dwoje ludzi po dziewięćdziesiątce może świętować platynową rocznicę, kupując pierwsze Porsche i marząc już o elektrycznym następcy, to znaczy, że definicja „życia pełną piersią” zmienia się w najbardziej inspirujący sposób.

Mark Havelin

2026, Lut 14 16:53